o przyjaźni która trwała wiecznie

sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 7

Molly

Nie wiem jak wy , ale ja dziwnie się czuje gdy ktoś się na mnie gapi. Szczególnie że ta osoba okazuję się córką Nike.
Gdy już dojechałam, ta dziewczyna z którą pojechałam,  kazała mi poczekać przed bramą, a sama gdzieś pobiegła. Po pięciu minutach nie wytrzymałam i pobiegłam tam gdzie ta dziewczyna.
Niestety, jak zwykle, gdy tylko się popatrzyłam za siebie, wpadłam na kogoś. Na jakąś EMO-dziewczynę. Naprawdę, śliczna!!
- Ups, sorki- powiedziałam i podniosłam się oraz uśmiechnełam
-Ej, jak ty się nazywasz??? Kto jest twoim rodzicem???
- Nazywam się Molly. Jestem córką Hermesa
Na dziewczynie musiało to wywrzeć oooogromne wrażenie, bo rozdziawiła tak buzię, jak to robiła bochaterka filmu o tej dziewczynce, bez mamy. Strasznie!!!!!
- To znaczy - poprawiłam się- jakiegoś hermesa. O co im chodzi??? jakaś zabawa, czy co???
- Nie.... to prawda, ale...... skrzydło to Hermes...... TY JESTEŚ DRUGĄ DZIEWCZYNĄ Z PRZEPOWIEDNI!!!- Nie zbyt ją zrozumiałam
- Jak się nazywasz????
-Jestem Nora i jestem córką Nike, boginni zwycięstwa
Tym razem mnie zatkało
-Ale nie martw się. Też tego nie rozumiem. A chcesz się o coś założyć???
- Nie dzięki.... Nara
- Do jutra, skrzydełku!!
To przezwisko mnie zastanowiło. Czytałam mitologie grecką. Hermes to bóg handlu i złodzieji.... ale..... e tam , pójde do tego domku hermesa
Z pozorów wyglądał jak normalny domek.....ale w środku...trudno to opisać.....trzy słowa:
Bajzel,
Chaos
i dzieciarnia
- Hej
Odwróciłam się. Za mną stał chłopak, chyba w moim wieku, miał brąz loki i twarz o rysach elfa. Uśmiechał się.
- Nazywam się Travis, jestem grupowym domku Hermesa. Witaj w 11-astce!!! A tam stoi mój brat, Connor. Jesteś określona czy nie????
- No....eeee... Nazywam się Molly i jestem córką Hermesa. 
Muszę przyznać że był całkiem przystojny. Nawet bardzo.....
- Genialnie!!! Witaj , siostrzyczko!!!
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Travis

Powiedziałem genialnie bo naprawdę było "genialnie". Po prostu suuuuper. Była bardzo ładna i marzyłem żeby okazało się że gdzieś się zagubiła i jest córką jakiegoś Zeusa lub Posejdon lub Ateny. Lub chociaż że nie ma jeszcze przydziału.Ale nie!!!!
Podszedłem do Connora. 
- I po kolejnej lasce, stary
- Taak??? A jak jej tam i dlaczego???
- nasza nowa siostrzyczka , Molly. Na szczęście mamy jeszcze mnóstwo kasy!!!!
- EHE!!! Taki mały problemik, brachu....Założyłem się z taką jedną, no , kto jest szybszy i.... no.... przegrałem całą kasę!
- COOOO?!??!??!??!??!??!??!??!??!??!??!??1?
-Taka nowa, jakaś Nora...
- Idiota!! Ta Nora to córka Nike!!!
- Nooo, ale w końcu jestesmy dziećmi hermesa, boga złodziejii
- Masz  racje! Dziś, noc, domek Nike, 23:30, narzędzia- wyszeptałem. Ciągle nie mogłem uwierzyć że mój brat to taki idiota!!!
-------------------------------------------------------------------------------------------
Chcesz wiedzieć jak uda się napad na skarbiec (domek nike) travisowi i connorowi???
Kim okaże się reszta dziewczyn z przepowiedni???
Niedługo rozdział 8!!!

1 komentarz: