o przyjaźni która trwała wiecznie

sobota, 16 listopada 2013


cześć,
Ponieważ Domka wyjechała na Olimp, teraz przez jakiś czas ja będe przepisywać znalezione zapiski.
Nazywam się Zuza, jestem córką Zeusa i ..... cóż przejdźmy do rzeczy
I żeby nie było... ten rozdział jest krótki i niezrozumiały!!!

Oriana

Muszę przyznać, że w tej sekundzie najchętniej rzuciłabym się na tego Nico. Ciągle się na mnie japił i zadawał pytania np. "A gdzie ty mieszkasz???" lub "A czy na pewno jestem córką Hadesa???". Na to drugie, gdy mówiłam "Nie wiem" on mówił "hmmmmmmmmmmmmmmmmmm"
Niech będzie już to śniadanie!!!
No przynajmniej nie będe mówić nikomu jaki miałam sen:

- No to, pójdziesz ze mną ,Hay-Day i Marie na zakupy, czy nie???- Powiedziała dziewczyna o falowanych brąz włosach do chłopaka stojącego na przeciwko. Też miał brąz włosy.
-Słuchaj, Violet, wiesz że cie lubie, ale nie możesz mnie tak wykorzystywać.
-No weź, braciszku, tobie też coś kupimy
Chłopak odwrócił się, a w jego oczach dostrzegłam ogień.
- Nie mów do mnie braciszku!!!!!-Warknął - Weź ze sobą swojego chłopaka!!
- Ale on ze mną zerwał!!
- Kolejny???
- Nieważne!!! Musisz iść!!!- Teraz ona się zdenerwowała- A jak nie to.....
W jednej chwili był przy niej i trzymał ją za bluzkę
- A jak nie to co???? Wiesz. zmieniłem zdanie , chyba jednak wole zamienić Cie w puszkę. Kogo obchodzi wszechświat.....??
- Musisz iść!! Bo przecież idzie tam twoja dziewczyna...!!
- Dziewczyna którą ty mi załatwiłaś?? Naprawdę?? Dobrze, pożegnaj się ze swoją marie!!
-Co...??????.......... Nie!!!!!!
Otworzył drzwi. Wyszedł na zewnątrz. Prawie Wszyscy usuwali się mu z drogi. Dziewczyna z włosami z ognia, dziewczyna z wody, chłopak w kapturze a także nieziemsko śliczna dziewczyna. Jedna mała dziewczynka się nie usunała się jemu. On tylko ją psryknął, a ona padła na ziemie. Chłopak w kapturze jej pomógł.
Wreszcie się zatrzymał. Stała twarzą w twarz z dziewczyną o rudych włosach
- Kaspar! Coś chciałeś mi powiedzieć???
- Tak! Ale nie umiem tego wyraźnić słowami
Dotknął jej. Zdąrzyła jedynie krzyknać. Potem stała się puszką

Brzmi beznadziejnie. Takie też jest. Ale bardziej beznadziejne jest to że Nico ma setki pomysłów na pytania. O_o inspekcja domków. Brawo Nico, dostaniemy max. 2 pkt!!



dzięki za przeczytanie. O słysze grzmoty, chyba tatuś się wkórzył. Nie mówcie mu ale to debil, naprawde. Podrywa każdego kogo spotka. A gdy spotyka swoje dzieci (nie zawsze córki) japi się na nasze klatki piersiowe. My z thalią wolimy mówić że jesteśmy ludźmi. Niech to piorun trzaśnie, on to czyta. Ufff, Wykreślone!!. Nie przeczytasz tego , tatusiu, to tylko dla inteligentnych.

Nara, wasza Zuza



Przepraszam ale musiałam to usunąć ze wzglądów na kolory. Nieważne. Już jest dobrze. 
Pozdrawiam
Domka

niedziela, 3 listopada 2013

heja

to ja, domka
Wiecie że jestem córką Hermesa i że odnalazłam zagubione zapiski. Tym razem chce wam coś napisać ze swojego świata. Otóż baaardzo lubie surfować po sieci. Ostatnio znalazłam takiego mega fajnego bloga
http://heros-i-heroska.blogspot.com/
genialny blog, bardzo polecam!!!
Pisze go niejaka Dżerrka...... zastanawiam się czy też jest herosem, jak ja, bo nie wiem skąd zna to wszystko (68% prawdy). Może jakiś potomek Percy'ego???
Sorry za krótki wpis, ale lecę na Olimp!!
domka
posłanka bogów,
córka Hermesa, 
lecąca na Olimp
Rozdział 8

Travis

22:00
 Mój brat to debil. Dziś na ognisku nie śpiewałem. Nawet nie poszedłem na ognisko, bo obmyślałem plan. Plan jak napaść na domek Nike. E tam , i tak nie lubiłem śpiewać. Zresztą nie tylko ja.
Stałem przy stole w domku Hermesa. Rozmyślanie zwykle nie było takie trudne , zwłaszcza gdy w to wchodziła cała sumka, ale tym razem - nic. NIC. NIC. Pustka. 
- Co porabiasz???
Znałem ten głos. Za późno.
- Nic, Cathrine. Tak tylko....
- Mów mi Cat, braciszku. Nic...???
wyrwała mi szkic z ręki. "Ej!!"
- Nic...???. Widzę tu plany na .... napad..?? Braciszku, to nie tak!!!
 Teraz to ja wyrwałem jej moje plany. Nieznoszę jej! Jej i tego jej "braciszku"
- Twój "braciszek" też ma imię. To mój plan. Mój i Connora!!!
- Ty i ten Connor.... Nie myślałeś nigdy o dziewczynie???-Myślałem, ale nic z tego.... Zaraz, cofnij.... CZY ONA CHCĘ BYĆ MOJĄ DZIEWCZYNĄ??? zaraz się porzygam!!
-Nie, a szczególnie o tobie! Spadaj!!!
- Coś nie tak, kotku??? Mrrrrr.....Travisku...???
Hermesie, zrób z nią coś!!!
- Na kiedy ten plan???
- Na sobotę...????
- jesteśmy umówieni!! NARA!!!
Dobrze że skłamałem!! .........I znowu ktoś puka do drzwi!!!
- EEEE... mogę wejść???
- Jasne, Ethan!!! Ty tak!! Ale nie CAT!!!
- Dobraaa!!....Szykujecie napad na bank (domek Nike)???Mogę się przyłączyć???
- Jasne!!23:30 gotowość

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
23:25
- ......i Młotek!! Dobra, możemy iść!!-Powiedział Connor do mnie.- Idziemy!!
Wyszliśmy. Domek Hermesa tak ślicznie wyglądał gdy wszyscy spali!
Ethan czekał pod naszym domkiem
- Gotowy???- zapytałem
- No raczej!!
Na palcach podeszliśmy pod domek Nike. Connor otworzył zamek i ......
- ACHA!!!!!
Upsss, to Nora
- Wiedziałam że przyjdziecie. Ethan jeśli chcesz bym ci oddała te 3 drachmy, nie ma sprawy!!Ale co do was to N I E!! NIE!!! NIE!!! NIE!!!
To było dziwne. Była o rok ode mnie młodsza, do tego ubrana w takie ciuchy że WOW!! Pogratulować!! Ale mimo to bałem się jej. Ja, Travis Hood, się jej bałem. Dziwne uczucie
- Więc spadajcie!!! Nie macie tu nic do oglądania!! No , może poza tą kasą.
Wtedy Connor się odezwał
- No proszę!!!
Drasnąłem go. Błagam. Teraz ja spróbuje
- Słuchaj, Noro, wyglądasz naprawdę sexy, ale.... weź oddaj mi te kasę. Ja na nią zarobiłem. A on.... jest debilem!!
Najwyraźniej na słowo "sexy" się zarumieniła. Właśnie sięgała po kase, kiedy usłyszałem kroki na zewnątrz. Ona chyba zresztą też, bo się wkurzyła!!
-Wy ....IDIOCI!!!- drzwi się otworzyły, a w nich...... Barissa..??
- Co się tu.... Ethan???? Nora , Travis, Connor??

-------------------------------------------------------------------------------------

Barissa

- Co się tu..... Ethan? Nora, Travis, Connor???
Znowu to samo!!! Kto mi pomoże??? .... Chejron???
Tak, Chejron szedł w tym kierunku. Może to usłyszał???
- Ej, wszyscy rozejść się!!! Nora oddaj travisowi choć troche kasy. Reszta oddalić się!!!
Znowu, kolejna próba, Nieudana!! A tak kocham Ethana!!!
--------------------------------------------------------------------------------------

Rano

Nora

Głupi jest ten Travis. "Sexy". Na pewno.
Dziś ja prowadzę inspekcje domków.Git!!
1.i 2.
W domkach Zeusa i Hery i tak nikt nie mieszka. Po co wchodzić???
3. Domek Posejdona
Wszedłam. Na łóżku leżał jakiś chłopak i chrapał. Dookoła łóżka leżały różne papierki i t.p. Oj, dostanie słabą ocene!!! 
Chłopak się obudził!!! Ups
- Co ty tu robisz???- powiedział zaspanym głosem
- Nazywam się Nora i sprawdzam czystość!
- CO????- Zerwał się na równe nogi
- A ty jak się nazywasz???
- Nazywam się Percy Jackson
- TO TY...!!?? OMZ!!!- Chichrałam się
- Noooo,a co????
- A.... słyszałam o tobie..... od tej od Ateny.....jak jej tam... annafef??
- AAAA!!! Annabeth!!!
- Dobra.... twoja ocena to -1. Nara!!
4. Domek Ateny      
Cicho jak nie wiem co!! Lecz gdy weszłam...
Całkiem schludnie, tyle że ... Annabeth rzuciła się na mnie. Dałam 3\5.
5. Domek Hefajstosa
Wszyscy zapracowani, chaos. Nawet mnie nie zauważyli. 2\5.
6. Domek Hermesa
Dzieciarnia wrzeszczy. Trzeba pilnować portfela. Choć ogólnie podobał mi się wystrój tego domku. Podobają mi się dzieci Hermesa. Są sprytne!
Czy to nie ta która pójdźe ze mną na misje?? Taaa, Molly.
- Heja, Molly
- Cześć- uśmiechneła się do mnie ale w jej uśmiechu nic miłego nie dostrzegłam. Nie podoba jej się tu.
-Nie martw się, dziś bądź ze mną w parze na łucznictwie, ok???
-Ok!!!
Dałam 4\5

Teraz mogłabym wymieniać te wszystkie domki ale przejdę do najważniejszego punktu; domku Hadesa
W środku spotkałam chłopaka w moim wieku
- Cześć , sprawdzam czystość. Jestem Nora, córka Nike.
- Jestem Nico, syn Hadesa
- Ktoś tu jeszcze jest???
- Nie, to znaczy, prawie....
- co???-ujrzałam dziewczynę, zdecydowanie goth
- eee...cześć.- powiedziała
- kim ty jesteś???- To ja byłam nowa i w nie swoim domku. CO za pytanie!!!
- Przybyłam tu wczoraj popołudniu. Nazywam się Oriana i jestem córką Hadesa

Dałam im 5\5

------------------------------------------------------------------------------------
To by było na tyle
Co to OMZ??? - O my zeus!!!(O mój Zeusie!!!)
nara( nie nora)
domka
rozpieszczona córka Hermesa
spadaj Cat!!!

sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 7

Molly

Nie wiem jak wy , ale ja dziwnie się czuje gdy ktoś się na mnie gapi. Szczególnie że ta osoba okazuję się córką Nike.
Gdy już dojechałam, ta dziewczyna z którą pojechałam,  kazała mi poczekać przed bramą, a sama gdzieś pobiegła. Po pięciu minutach nie wytrzymałam i pobiegłam tam gdzie ta dziewczyna.
Niestety, jak zwykle, gdy tylko się popatrzyłam za siebie, wpadłam na kogoś. Na jakąś EMO-dziewczynę. Naprawdę, śliczna!!
- Ups, sorki- powiedziałam i podniosłam się oraz uśmiechnełam
-Ej, jak ty się nazywasz??? Kto jest twoim rodzicem???
- Nazywam się Molly. Jestem córką Hermesa
Na dziewczynie musiało to wywrzeć oooogromne wrażenie, bo rozdziawiła tak buzię, jak to robiła bochaterka filmu o tej dziewczynce, bez mamy. Strasznie!!!!!
- To znaczy - poprawiłam się- jakiegoś hermesa. O co im chodzi??? jakaś zabawa, czy co???
- Nie.... to prawda, ale...... skrzydło to Hermes...... TY JESTEŚ DRUGĄ DZIEWCZYNĄ Z PRZEPOWIEDNI!!!- Nie zbyt ją zrozumiałam
- Jak się nazywasz????
-Jestem Nora i jestem córką Nike, boginni zwycięstwa
Tym razem mnie zatkało
-Ale nie martw się. Też tego nie rozumiem. A chcesz się o coś założyć???
- Nie dzięki.... Nara
- Do jutra, skrzydełku!!
To przezwisko mnie zastanowiło. Czytałam mitologie grecką. Hermes to bóg handlu i złodzieji.... ale..... e tam , pójde do tego domku hermesa
Z pozorów wyglądał jak normalny domek.....ale w środku...trudno to opisać.....trzy słowa:
Bajzel,
Chaos
i dzieciarnia
- Hej
Odwróciłam się. Za mną stał chłopak, chyba w moim wieku, miał brąz loki i twarz o rysach elfa. Uśmiechał się.
- Nazywam się Travis, jestem grupowym domku Hermesa. Witaj w 11-astce!!! A tam stoi mój brat, Connor. Jesteś określona czy nie????
- No....eeee... Nazywam się Molly i jestem córką Hermesa. 
Muszę przyznać że był całkiem przystojny. Nawet bardzo.....
- Genialnie!!! Witaj , siostrzyczko!!!
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Travis

Powiedziałem genialnie bo naprawdę było "genialnie". Po prostu suuuuper. Była bardzo ładna i marzyłem żeby okazało się że gdzieś się zagubiła i jest córką jakiegoś Zeusa lub Posejdon lub Ateny. Lub chociaż że nie ma jeszcze przydziału.Ale nie!!!!
Podszedłem do Connora. 
- I po kolejnej lasce, stary
- Taak??? A jak jej tam i dlaczego???
- nasza nowa siostrzyczka , Molly. Na szczęście mamy jeszcze mnóstwo kasy!!!!
- EHE!!! Taki mały problemik, brachu....Założyłem się z taką jedną, no , kto jest szybszy i.... no.... przegrałem całą kasę!
- COOOO?!??!??!??!??!??!??!??!??!??!??!??1?
-Taka nowa, jakaś Nora...
- Idiota!! Ta Nora to córka Nike!!!
- Nooo, ale w końcu jestesmy dziećmi hermesa, boga złodziejii
- Masz  racje! Dziś, noc, domek Nike, 23:30, narzędzia- wyszeptałem. Ciągle nie mogłem uwierzyć że mój brat to taki idiota!!!
-------------------------------------------------------------------------------------------
Chcesz wiedzieć jak uda się napad na skarbiec (domek nike) travisowi i connorowi???
Kim okaże się reszta dziewczyn z przepowiedni???
Niedługo rozdział 8!!!

niedziela, 27 października 2013

Rozdział 6

Nora

-Jak to mam iść na strych???
Minął juz dzień od kiedy mam cały domek w kasie. Wszyscy się mnie boją. Nikt się ze mną nie zakłada. No , prawie nikt.
- Naprawdę - Ta blond od ateny zadzałała mi na nerwy - Ja mam sny o tym! Zbliża się katastrofa!! 
- I co ja mam do tego???
- W moim śnie było złoto i medal! Jak mi nie ufasz, to idę do Percego!
- A po co mi jakiś dureń!
-DUREŃ??!!???!??!??!??!??!??!?? NAZYWASZ  PERCEGO DURNIEM?!!??!!??!!??- Jej oczy płoneły. Chyba tym razem naprawde się zdenerwowała. Oj, niedobrze!!- TY MAŁA GLIZDO!!!! TY....JA CIĘ.....
- NORO!!!- tym razem był to Chejron. Na szczęście!!!!
- Taaaak???
- Lepiej wyjdź, bo ann zaraz expoduje
Wyszłam
- Noro, musisz się jej słuchać. Tylko ona z nas ma takie sny!
- O nike, Czemu???
- Musisz pójść do wyroczni!
- A co za to dostane???
- YYYY... mmmmm..... cały domek drachm???
- Już mam!
- No to co chcesz??? Dam Ci wszystko!!!!
Zamyśliłam się. Myślami przeszłam cały dzisiejszy dzień. O co by tu......
- Wiem. Wyjaśnij mi co to za zdjęcie???- Wskazałam na obraz z 3 dzieci; blond-dziewczynką, Małym satyrem i prześlicznym małym chłopcem
- Naprawdę?? Moge ci dać cokolwiek innego, byle nie to!
- Tchórz???? Rozumiem........ Ale ja chcę to !! Inaczej nie wchodze
Zmarszczył czoło. Chyba nie lubił o tym opowiadać
- zdarzyło się to kilka lat temu. Ta trójka uciekała przed potworami, a właściwie.... czwórka! Thalia, córka Zeusa, grover, satyr, Luke, syn Hermesa i Annabeth...
- chwila, chwila, cofka..... Ta Annabeth??? Ta która przed chwilą omal nie explodowała i broniła się jakimś Percym... A kto to Percy???
-Taki....debil. Tak, ta Annabeth, córka Ateny
- I chodzi z debilem????
- Taaak..... a więc Thalia chciała bronić przyjaciół i... potwory ją zabiły. Ale jej ojciec się nad nią zlitował i przemienił ją w sosnę. Rok temu Percy Jackson....
- ...Ten debil....
- .....i przyjaciele znaleźli złote runo i Thalia ożyła. Natomiast co do Luke'a... on przeszedł na złą strone. Na stronę Kronosa.
Zapadła cisza
- Och..... To.... smutne!
- No to, idź na strych!!!
- a co ja mam tam robić????
- Zapamiętać jak najwięcej tego co mówi Wyrocznia!!!
- Oki!!
Weszłam na strych. Z początku wydawało to mi się zwykła rupieciarnia, ale potem dostrzegłam wielką Mumię. Siedziała na starym jakby tronie. Wtedy z jej ust wydobył się zielony dym i przemówiła:

Za tydzień Medal, Skrzydło, Lira i Mrok
na misje się wybierze.
Dodatkowy ogień
zabiją nietoperze.
Zwycięstwo zwycięży,
każda zostanie zdradzona, 
lecz córka ciemności przez ojca 
na stos zostanie rzucona

Powiem szczerze: nic nie zrozumiałam. No , ale może Chejron zrozumię. Gdy przepowiednia się skończyła, zeszłam do Chejrona. Powtórzyłam mu to.
Stanął jak słup soli
- Oj, niedobrze, niedobrze... czekaj jak to było.... medal, skrzydło, lira i mrok....
- Medal?.... W sęsie  że Nikę???... W sęsie że ja????
- Najwyraźniej.... skrzydło to chyba Hermes, .aa....
- To są dziewczyny, bo "każda". To chyba tak. 
- no , lira to Apollo, ale mrok??? Nie wydaje mi się żeby to był Hades, bo od Hadesa mamy tylko Nico, a on jest chłopcem.....
- ....ale do tego czasu wszystko się może zmienić!
- Denerwuje mnie ten "dodatkowy ogień"..... Mamy tu dziecko Hestii, ale.... no niewiem .... muszę to przeanalizować.... 
- Oki, nara.
I odbiegłam. Teraz dopiero zaczełam się martwić. Miałam iść na jakąs misje???? Miałam kogos zdradzić???? Jakieś dzieci w moim wieku miały umierać???? Coś tu nie....
Wpadłam na jakąś dziewczynę
- Ojć, Sorki
Była ubrana w niezbyt modne ubrania. Miała grzywkę na jedno oko i krótki kucyk. Uśmiechała się i to bardzo. Chyba była tu nowa.....
- Ej, a jak ty się nazywasz???? Kto jest twoim rodzicem???
- Nazywam się Molly. Jestem córką Hermesa.



--------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że rozdział 5 był taki krótki. Mam nadzieje że ten rozdział jest ok. Dziękuje wszystkim osobom które to oglądają i czytają, i proszę, polecajcie innym. Dziękuje też moim uczennicom. We wtorek drugi termin!!!
Jeśli czegoś nie rozumiecie, możecie pytać się w komentarzach. Zapraszam też na drugiego bloga czyli
http://czyjestesherosem.blogspot.com/
Przepraszam wszystkie fanki loogana i percego że obrażam jego, ale takie moje życie. Następny rozdział opowiada Molly

sobota, 26 października 2013

Rozdział 5

Barissa

Hejeczka , jestem Barissa. Mieszkam na obozie herosów od 4 lat, bo gdy miałam 7 lat umarł mój ojciec w wypadku. Jestem córką Hestii (co wpływa na to że pan D. mnie lubi , bo moja mama oddała mu miejsce w dwunastce, choć zastanawiam się czy nie dlatego że moje imie kojarzy się z barem, a on tęskni za winem), no i praktycznie każdego tu znam. Mam tylko 11 lat i nigdy nie byłam na misjii, bo chejron każe mi pilnować ognia. No, w końcu jestem jedyną córką Hestii. Ale przejdźmy do rzeczy....
Siedziałam właśnie przy stoliku Hestii, była kolacja. Patrzyłam na ethana. Jak zwyklę ślicznie się uśmiechał. Ale tym razem on już nie patrzył w moją stronę, i ja nie musiałam się cała rumienić i odwracać głowy. Tym razem patrzył się na inną , nową - Norę. dziewczyna przybyła dwa dni temu. Teraz on ją bardzo lubi, wręcz uwielbia
Po kolacji był czas wolny. Gdy szłam do mojego domku, podbiegła do mnie ta wredna satyrka, Garrie, i zaczeła pleść:
- A widzisz , jednak wygrałam zakład! znalazłam kolejne dziecko Hermesa!!!! Wisisz mi przysługe!!!
- Jaaaaasne, genialnie
I se  poszłam. Oczywiście do domku Ateny, do annabeth.
- hej, ann coś do mnie miałaś, nie???
-tak!!! Barissa, słuchaj. wyrocznia. będzie nowa misja

środa, 23 października 2013

Rozdział 4
Nora

Ten konio-człowiek jak mi wyjaśnił nazywa się Chejron. Wytłumaczył mi też że jestem herosem, dzieckiem człowieka i boga, ale na razie nie wiadomo kto jest moją matką.
Ale od tego zdarzenia mineły już dwa dni i nadal sie zastanawiam dlaczego mi ojciec wcześniej tego nie wyjaśnił. No trudno....... pewnie ten list był od mojej mamy.......ciekawie kim ona jest..........
-Nora!!!!
To był Ethan, syn Nemezis, jedyna osoba jaka choć trochę mnie wspiera. Był bardzo ucieszony, co dziwne jeśli ma się jedno oko.
- chodź do wielkiego domu, Chejron musi coś sprawdzić na temat twojej mamy!!!
MOJEJ MAMY???? uff, może nie będę musiała już mieszkać  w domku Hermesa...
Pobiegłam za nim.
Gdy już dobiegliśmy , powitał nas Chejron. 
-Witajcie, Noro, Oto Dan - Wskazał na dwumetrowego, umięśnionego chłopaka- Masz tu miecz. Wpadłem na pewien pomysł. Możliwe że jesteś jej córką. Nie było u nas jeszcze....... No, walcz z nim
Spojrzałam na Ethana. "On mówi serio???" Niestety, przytaknął mi. W jego oczach widać było wspóczucie.
Zaczął na mnie biec. Zamknełam oczy. "Już po mnie". Próbowałam się obronić ale....... ale nic. Powoli otworzyłam oczy. Dan leżał na ziemi.Powalony. 
-UDAŁO MI SIĘ!!!!
-Tak jak sądziłem.......- Chejron się zamyślił- No to już jestem prawie pewny.... Nora, pozwól do środka
Poszłam za nim do środka. Idąc przez korytarz zauważyłam pewne zdjęcie. Wyglądało o tak:
Wiem że to dziwne, że to umieszczam ale jestem ciekawa kto to jest....
Weszłam do ogromnego pokoju.  Chejron stanął za biurkiem
-czyli kto jest moją mamą?????
-No cóż, mam na razie podejżenia , ale twoja mama musi cię zaakceptować, dać ci jakiś znak lub.......
- a ile to będzie  trwało????
 W tym momencie nad moją głową pojawił się laur. Taki złoty. Opadł na moją głowę i zaczął się bardzo świecić na złoto.
- Taaak.... twoja mama to Nike, bogini zwycięstwa
Co???A więc to dlatego zawsze wygrywałam..... no i dlatego mama zakochała się w moim tacie.... ale czemu.....
Wybiegłam z domku. A więc  to tak??? Teraz mogę poszpanować..
-EJ!!! LUDZISKA!!! KTO CHCĘ SIĘ ZAŁOŻYĆ??!!???!??!??!!??

środa, 16 października 2013

Rozdział 3

Oriana

14.09
Nie Znoszę dni w szkolę. Wszyscy w każdej szkole myślą że jestem dziwna. A nie rozmawiają ze mną, nawet pewnie nie wiedzą jak mam na nazwisko, ale już wiedzą jaka jestem. Niby.
Po szkole, po tej męczarni,szłam do domu. Przechodziłam obok rzeki. Rozmyślałam o domu- o mojej młodszej siostrze i o innych. Gdy tak marzyłam , nie zauważyłam że przede mną wyłonił się cyklop, morski cyklop. Stałam i japiłam się w niego."Eeeeeee" myślałabym w nieskończoność, gdyby nagle, ktoś nie zaatakowałby tego potwora. Był to Greg- jedyny mój kolega z osiedla. Był blondynem, umiał strzelać z łuku. Tyle o nim wiedziałam.
Oczywiście pomogłam mu- wzięłam sztylet i dźgałam potwora. Potem potwór runą i tyle go widzieli.
-Chodź, wiem gdzie będziemy bezpieczni!!!- Zawołał Greg już z oddali. Pobiegłam za nim. Był ode mnie o 2 lata starszy, ale mimo to ocalił mi życie.
Wsiedliśmy do samochodu jego mamy, która zawiozła nas na jakieś pole i odjechała. Wysiadłam za Gregiem, poszliśmy pod bramę na tej polanie i kiedy ją przeszliśmy.....
Zobaczyłam rzeczy tak niesamowitę że trudno to opisać.Ale zaraz się upomniałam:
-Takie rzeczy nie są możliwe, Greg. O co tu chodzi???
-Witaj na obozie Herosów.
-Że co????
-Miałaś o greckich Bogach i Boginiach, nie??? To nie mity!!!
-Czyli co???
-Prawda
-I co to ma do mnie???
-Jesteś córką Hadesa!
--------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje wszystkim którzy  oglądają tego bloga!!!

wtorek, 15 października 2013

Rozdział 2

 Molly

13.09
Nazywam się Molly. Jutro kończę 12 lat.
W mojej nowej szkole mało osób mnie LUBI, a nawet NIKT mnie nie lubi. Ale na to też mam sposób. Gdy ktoś się ze mnie wyśmiewa że jestem biedna, że mam dyslekcje i ADHD, to się na nim mszczę. Po prostu zabieram mu kasę i mazgrzę w podręczniku, tak że ma i biedę, i dyslekcje, i ADHD.
Dziś po szkole jak zwykle szłam do domu. Do biednej, małej chałupki, gdzie mieszkałam razem z rodzicami i dwójką rodzeństwa, Małym Gregiem (3 mies.) i Sandy (6 lat). Ale dziś po drodze miało przydarzyć się coś, co zmieni na zawsze moje życie.....
Szłam najnormalniej w życiu gdy nagle usłyszałam syczenie......coraz głośniejsze...... i nagle.......
ZOBACZYŁAM OGROMNEGO WĘŻA!!!!
I ZBLIŻAŁ SIĘ W MOJĄ STRONĘ!!!!!
"Już po mnie" pomyślałam i już by zaraz.... no, chwilkę...... ale NIC!!! Powoli otworzyłam oczy..... przede mną  stała dziewczyna, kręcone włosy, która zatłukła pytona..... kulami!!!
-Chodź za mną!!!- krzyknęła, a ja- niewiele myśląc-pobiegłam za nią!
Wsiadłyśmy do autobusu. Nic się do mnie więcej nie odezwała. Przez całą jazdę rozmawiała z kimś przyciszonym głosem przez telefon, a trzeba było przyznać że jechałyśmy bardzo długo. Po jakiś 5 minutach jazdy, znudziłam się, więc wziełam do ręki swojego starocia (komórkę) i grałam w Sneak-a. Jednak w trakcie jakiejś 58 gry, staroć siadł. Zaczęłam się zastanawiać "Dlaczego ja zaufałam tej dziewczynie????
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuje całej 6 za zobaczenie mojego bloga. Mam nadzieje że drugi rozdział też się wam spodoba. Nie wiem jak się pisze wziełam. Kto ma być następny- Barissa czy Oriana???? Piszcie w komkach!!!!

poniedziałek, 14 października 2013

Rozdział 1

NORA

A pomyśleć że tydzień zapowiadał się tak miło..... choć.... nie żałuje mojej decyzji....ale..... zacznę od początku......
Nazywam się Nora, mam 12 lat i 4 dni i ojca sławnego reżysera.A i tak od razu.... to nie jest fart bo ja na przykład nie mam mamy.
Właśnie zaczął się rok szkolny. Nowa szkoła.Nowe niespodzianki. I jak za każdym razem będzie tak samo, na początku będą mnie wyśmiewać że mam dyslekcje i t.p. ale potem.....a potem odkryją że ja wygrywam każdy test, zakład i konkurs. Tak jest zawsze. I tym razem też było.
Niestety  niespodzianka czekała na mnie w domu. Kiedy wróciłam , zastałam płaczącego ojca. Siedział przy swoim stole przy jakimś  liście i normalnie..... płakał.  A potem powiedział do mnie (kolejne zaskoczenie)
-Noro, spakuj się jak najszybciej (chlip, chlip).Czekam na ciebie w samochodzie
Taaaa, to było dziwne.... jak gadka z jakiegoś filmu. Poza tym  ojciec nie odzywał się do mnie od kiedy w wieku 10 lat zaczęłam nosić ciuchy EMO. Nie no, po prostu to było dziwne. Normalnie jak by spadł na was supermeatboy  i krzyknął Byłem Umówiony . Spakowałam się i poszłam do samochodu.
Po jakiś trzech godzinach dojechaliśmy na wielkie pole.Tata kazał mi wysiąść a potem..... odjechał. A ja stałam tam jak słup soli. Wkurzyłam  się.
 Nagle ktoś mnie szturchnął za ramie. Był to wysoki facet:
- Witaj  na obozie herosów, Noro.
Nie zrozumiałam żartu. Jaki obóz HEROSÓW??? Helloooo??? Ale dopiero wtedy dostrzegłam że ten facet zamiast nóg miał....... kopyta!!!